Zagłosował inaczej niż reszta klubu PiS. Tłumaczy dlaczego

Dodano:
PiS, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Grzegorz Jakubowski
Poseł PiS Krzysztof Szczucki wyjaśnił, dlaczego wyłamał się z partyjnej dyscypliny w głosowaniu nad odrzuceniem weta prezydenta.

W piątek Sejm nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta i tym samym nie uchwalił ponownie nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Za odrzuceniem weta prezydenta głosowało 244 posłów, przeciw było 180. Od głosu wstrzymało się 16 parlamentarzystów. W głosowaniu udział wzięło 440 deputowanych. Większość 3/5 wynosiła 264.

Klub PiS zagłosował przeciwko odrzuceniu weta prezydenta Karola Nawrockiego. Jednak z partyjnej dyscypliny wyłamało się dwóch posłów. Krzysztof Szczucki oraz Paweł Jabłoński wstrzymali się od głosu. Z kolei 11 posłów Prawa i Sprawiedliwości w ogóle nie uczestniczyło w głosowaniu.

"Chcieliśmy dać wyraz..."

W poniedziałkowym programie "Graffiti" na antenie w Polsat News Krzysztof Szczucki przekonywał, że "głos wstrzymujący oznaczał tak naprawdę poparcie dla weta". – Głosy przeciw i wstrzymujące się powodują ten sam skutek – mówił.

– Chcieliśmy dać wyraz, że nie zgadzamy się z polityką tymczasowych aresztów, która w tej chwili obowiązuje. Są nadużywane, ludzie miesiącami, a nawet latami przesiadują w tymczasowych aresztach, a one w istocie powinny być tymczasowe – tłumaczył Szczucki. – Sądy powinny działać sprawnie, orzekać szybko i ewentualnie umieszczać ludzi w zakładach karnych, jeżeli na to zasługują – dodał.

– Moja partia ma świadomość, że jestem przede wszystkim prawnikiem, a dopiero później politykiem. Jeżeli uważam, że coś jest niezgodne z konstytucją, z prawem, to o tym mówię, żeby móc później spojrzeć choćby swoim studentom w twarz na uniwersytecie, gdzie prowadzę zajęcia. Politykiem się bywa, prawnikiem się jest. Z taką misją i z takim nastawieniem przyszedłem do Sejmu – skwitował.

Pałac Prezydencki zwracał uwagę na to, że ustawa, oprócz wielu dobrych rozwiązań, pobłażliwie traktowała pedofilów. Prezydent nie może stosować weta selektywnie, może odmówić podpisania całej ustawy. I właśnie ze względu na te szkodliwe przepisy Karol Nawrocki podjął decyzję o zastosowaniu prawa weta. Rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz podkreślił, że decyzja ta została podjęta "z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością". W ocenie prezydenta nowe przepisy mogłyby utrudnić prowadzenie postępowań karnych. Nowelizacja przewidywała m.in. zmiany w zasadach stosowania tymczasowego aresztowania.

Źródło: Polsat News
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...